Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi merlin083 z miasteczka Wrocław. Mam przejechane 107957.67 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią brak danych. i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy merlin083.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Szosa

Dystans całkowity:107423.47 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Liczba aktywności:2214
Średnio na aktywność:48.52 km
Więcej statystyk

Zieleniec

Środa, 24 lipca 2013 · dodano: 24.07.2013 | Komentarze 2

Korzystając z wolnego..

Dom-Radków-Karłów-Łężyce-Duszniki Zdrój-Zieleniec-Duszniki Zdrój-Szczytna-Polanica Zdrój-Stary Wielisław-Kłodzko-Bożków-Dzikowiec-Wolibórz-Nowa Ruda-Tłumaczów-Dom

Mega upalny dzień..Wyjechałem po godzinie 8 rano,by największe podjazdy pokonać jeszcze w normalnych warunkach pogodowych.Udało się, w Zieleńcu zameldowałem się przed godziną 11.Cisza spokój mały ruch z Zieleńca udałem się do Kłodzka a później bocznymi drogami do domu.

Kilka zdjęć:

Lisia Przełęcz..W tle Szczeliniec © merlin083

Moja Koza © merlin083

Widoczki z drogi do Łężyc © merlin083

Fontanna w Dusznikach © merlin083

Podjazd z Dusznik do Zieleńca © merlin083

To już koniec wspinaczki, a szkoda © merlin083

Pustki w Zieleńcu © merlin083

W drodze do Polanicy-Zdrój © merlin083


Wypad zaliczam do udanych..Noga podawała,mimo upału dobrze się jechało.Gdyby nie rozpier..droga do Łężyc było by idealnie!


Kategoria 100-150, Szosa


Polanica Zdrój

Wtorek, 23 lipca 2013 · dodano: 23.07.2013 | Komentarze 0


Kategoria 50-100, Szosa


Skalne Miasto-Relax

Poniedziałek, 22 lipca 2013 · dodano: 22.07.2013 | Komentarze 5

Relax Relax Relax...
Bez szarpania,bez szaleństwa ot taka spokojna jazda.

Ruprechticki Szpiczak w oddali-w tym roku tam mnie jeszcze nie było © merlin083

Tuż przed Mezimesti © merlin083

Czeskie asfalty © merlin083

Ruprechticki Szpiczak raz jeszcze © merlin083

Mała awaria..Kurrr © merlin083


To już 3 urwana szprycha w tym kole.Powoli zaczynam tracić cierpliwość


Kategoria 50-100, Szosa


Wielka Sowa

Niedziela, 21 lipca 2013 · dodano: 21.07.2013 | Komentarze 5

Trasa:
Dom-Nowa Ruda-Jugów-Sokolec-Rzeczka-Wielka Sowa-Przłęcz Jugowska-Przełęcz Woliborska-Wolibórz-Nowa Ruda-Tłumaczów-Martinkowice(cz)-Bożanov(cz)-Radków-Dom

Trochę inna trasa niż zazwyczaj. Pogoda ładna więc wykorzystałem. Podjazd pod Orła pokonany jeszcze szybciej niż ostatnim razem,nawet się nie spociłem hehe. Atak na szczyt Wielkiej Sowy drogą którą pokazał mi ostatnio Tomek.

Pogoda ładna,więc i widoczki ładne © merlin083


Zdjęcie wieży-to już tradycja © merlin083


A to już Góry Stołowe-Koruna (Broumovské stěny) © merlin083


Pogoda dziś dopisała,było sucho-więc i oponki dawały radę. W drodze na przełęcz Woliborską podjechałem dwukrotnie pod górkę która mnie pokonała ostatnio(pierwszy podjazd w stronę Kalenicy)-trochę jestem zawzięty i musiałem sprawdzić czy dam radę,okazało się że tak:)


Kategoria 100-150, Szosa, Teren


Sobota przed obiadem

Sobota, 20 lipca 2013 · dodano: 20.07.2013 | Komentarze 0

Pojechałem po nowy support,ale niestety nie dostałem nigdzie:(-więc prac przy rowerze nie będzie.
Korzystając z wolnego czasu,coś tam zakręciłem


Kategoria 50-100, Szosa


Rundka po pracy

Piątek, 19 lipca 2013 · dodano: 19.07.2013 | Komentarze 0


Kategoria 50-100, Szosa


Rundka po pracy

Czwartek, 18 lipca 2013 · dodano: 18.07.2013 | Komentarze 0


Kategoria 0-50, Szosa


Rundka po pracy

Środa, 17 lipca 2013 · dodano: 17.07.2013 | Komentarze 3

Mała rundka po pracy +dosyć mocny podjazd na Przełęcz Woliborską.

Lea,specjalnie dla Ciebie:) © merlin083


Kategoria 0-50, Szosa


Rundka po pracy

Wtorek, 16 lipca 2013 · dodano: 16.07.2013 | Komentarze 0

Szybka rundka po pracy..
Niestety, po niedzielnej glebie noga jeszcze boli,cały czas wiatr w twarz,ale mimo to średnia ponad 27 km/h.


Kategoria 0-50, Szosa


Uczestnicy

Masyw Śnieżnika

Niedziela, 14 lipca 2013 · dodano: 15.07.2013 | Komentarze 5

Pewna starsza Pani goni mnie bym coś więcej napisał, no to napiszę:)
Talentu dziennikarskiego nie posiadam,wiec mam nadzieję że uda mi się coś napisać krótko i co najważniejsze..na temat.

W składzie Ryjek,Ania,Lea,Feniks,Bogdan,Zibi,Tomek i ja ruszamy na podbój Masywu Śnieżnika.
Z Kłodzka startujemy kilka minut po godzinie 9. Od razu widać że ekipa jest bardzo mocna, asfaltowe odcinki pokonujemy z prędkością ok 30 km/h- co skutkuje tym że do Międzygórza docieramy w ekspresowym tempie.

Nasz peleton:) © merlin083

W stronę Międzygórza © merlin083


W Międzygórzu mamy chwilkę przerwy, tankujemy bidony wodą, oraz wlewamy w siebie trochę "izotoników" :) czas nas nagli więc długo tu nie zostajemy. Po chwili wjeżdżamy w teren który będzie nam towarzyszył przez resztę dnia.
Wybieramy zółty szlak, na którym Feniks łapie gumę, szybka zmiana dętki i ruszamy dalej.
Ania na jednym z podjazdów © merlin083

Oraz Feniks © merlin083

Tomek jak zwykle,wszystkie podjazdy w siodle:) © merlin083

Dojeżdżając do skrzyżowania z niebieskim szlakiem rozdzielamy się.
Bogdan,Tomek oraz ja wybieramy niebieski szlak który prowadzi troszkę pod górę, reszta ekipa zjeżdża w dół gdzie po chwili wszyscy spotykamy się na Przełęczy Puchacza.
Wybraliśmy trochę trudniejszą opcję, ale Bogdan pokazuje że można zjechać:)
Zjazd w kierunku Przełęczy Puchacza © merlin083

Dalsza część trasy prowadzi pięknym trawersem Mokrego Hrbetu gdzie ja mam mały defekt-odkręcona przednia przerzutka. Przymusowy postój-pomoc Tomka i ruszamy dalej.
Później jazda w kierunku schroniska-każdy miał już dosyć i wybraliśmy najkrótszy wariant dojazdu. Niestety kolejny defekt-Feniks łapie 2 "snejka"- po dzisiejszym dniu ma już wprawę i łatanie dętki przebiega w ekspresowym tempie:).
Wszystkie zjazdy dzisiejszego dnia udawało mi się pokonywać bez wahania, chcąc skrócić sobie drogę kilka metrów przed schroniskiem zaliczyłem glebę, trochę się poobdzierałem ale jakoś żyję.
Po napełnieniu brzuszków ruszamy w dalszą drogę. Niestety dopada mnie skurcz i jeden z asfaltowych podjazdów pokonuję spacerkiem. Do Kamienicy mamy praktycznie z górki więc szybko kończy się nasza terenowa trasa,teraz zostaje już powrót asfaltami do Kłodzka.
W Stroniu rozstajemy się z Tomkiem-który postanawia pokręcić się w okolicznych górkach i tu przenocować. Droga do Kłodzka to istne rowerowe szaleństwo!! Mimo dużej prędkości, asfaltowy odcinek daje mi trochę odpocząć-pewnie dlatego że na góralu tak na serio jeżdżę od tego roku,zazwyczaj dominowały u mnie asfalty.
Od Krosnowic dziewczyny prowadzą, które nawet na chwilę nie zwolniły, w Kłodzku na parkingu meldujemy się o 21.
I tu kończy się nasza niedzielna przygoda..
Wielkie podziękowania dla całej ekipy,jazda z takimi "rowerowymi wyjadaczami" to czysta przyjemność:) pozdrawiam, do następnego.

Pakowanko i do domu © merlin083


Diabeł!!!:D © merlin083


Kategoria 100-150, Szosa, Teren